Od niedzwiedzia w glinie do cyfrowej rzezby - film agentowego systemu AI
Wszystko zaczęło się od kawałka gliny. Rzeźbiarz ukształtował niedźwiedzia, ale ten niedźwiedź nie miał stać w gablocie — miał opowiedzieć historię.
Nagrałem rzeźbę zwykłym telefonem, a dalej zrobił to mój agentowy system: jeden agent przetworzył nagranie w model 3D, drugi pociął model na setki poprzecznych przekrojów (każdy plaster to osobna klatka), a kolejny zsynchronizował montaż i muzykę z bitami. To nie był prosty skan — to była interpretacja.
Najciekawszy moment? Agent od dźwięku sam zaproponował zmianę tempa w konkretnym ujęciu. Wtedy zrozumiałem, że to nie jest tylko wynik pracy maszyn — to współpraca człowieka z AI. Film nie jest w stu procentach cyfrowy. Jest w stu procentach mój.
Tak właśnie pracuję: łączę własny kod i AI z klasycznym warsztatem, żeby zdjąć z człowieka żmudne etapy produkcji, a zostawić mu to, co wymaga oka i decyzji.
Film (pion, 49 s): barnabaai.com/videos/blog/plastry-niedzwiedz-misiek.mp4
Cała historia na blogu: barnabaai.com

---
*Human 50% + AI 50%*